Potrafił namiętnie zasmakować moich ust, a później wyszeptać, że ta miłość była pomyłką.
jutro jazda, cały dzień pewnie jakieś zakupy na mieście..teraz, jak jestem tutaj, nie mam jak spotkać się z innymi. nawet tymi głupimi wieczorami, jak siedzę w domu. tyle osób chce się ze mną zobaczyć. a ja? ja mam tylko czas jc do 17, a to dużo mnie nie ratuje, bo jednak najlepiej rozmawia się wieczorami. potrzebuję jakiejś imprezy, ale znowu w ten weekend nie wypali, bo w piątek i sobotę chyba wykopki. Jezu..niech to wszystko jakoś ułoży się w jedną całość, błagam. tak cholernie się boję, nie wiem co się ze mną dzieje. codziennie myślę o NIM mimo tego, że pojawiły się nowe osoby, które mogłabym poznać. ciągle miesza w moim życiu, ja w Jego. ale on przynajmniej lubi zabawiać się z innymi, ja tak nie potrafię. i wiecie co? chyba jednak mam złamane serce, eh.
Czasami myślę, że może jednak czujesz coś do mnie na swój zjebany sposób.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz