czwartek.
właśnie tak;) siedzę, piszę z kochanymi mordami. teraz kołujemy się na spotkanie i tako leci czas. jak piszę z Nim, to przypominają mi się stare czasy. mimo tego, że tak dużo się nie spotykaliśmy (chyba nawet tylko raz), to wiemy o sobie naprawdę dużo. jest taki dobry, kochany, świetny, mój ulubiony kolega:)) jak spotykam go na ulicy, od razu pojawia się uśmiech, hihi. a teraz napiszę, że tydzień za tygodniem mija tak szybko, że zanim się obejrzymy, będą już święta. a niedawno czekało się na ferie. tak właśnie prędko przeminie nasze życie kochani. szkoda, że można je przeżyć tylko raz ;)
Podobno, w jego oczach, zawsze będę księżniczką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz