piątek, 7 lutego 2014

Wstaję rano z myślą, że Go ujrzę. Wychodzę z domu z myślą, że Go spotkam. Wracam z myślą, że Go zobaczyłam. Zasypiam z myślą, że mi się przyśni.


piątek.
nie tak miał wyglądać ten weekendzik, ale okej. no jestem trochę wkurzona, bo nie to mi obiecywali, ale nie wnikam. ostatnie dwa dni, rozumiecie?! znowu wszystko się zaczyna, jprdziele, nie wytrzymam tego. ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, no nie? przynajmniej coraz bliżej świąt, majóweczki, ciepełka, miłych spacerów, rowerków, koszulek z krótkim, ładnej pogody i w końcu wakacji. ah, czekamy z niecierpliwością. niech ten rok będzie dobry, niech mi coś przyniesie, błaaaagaaaaaam! nie chcę takiej monotonności, chociaż w sumie nie powinnam na to narzekać, ale z czasem dłużej tak się nie wytrzyma. trzeba trafić na odpowiednią osobę, w końcu. 


tumblr_llf4kbjWxq1qgxa0zo1_500.jpg 
tumblr_leud7augvR1qdtmtzo1_500_large.jpg 
524294_293550067395670_183890610_n.jpeg 
tumblr_mapre92RGS1qmr009o1_500_large.jpg 
tatuaze.png+%282%29.jpg 
fotografia-i-grafikadfcgh.jpg 
hyhjtyj.jpg 
takie-nogi.jpg 
tumblr_lb9c1xe0rR1qevr8xo1_500_large.jpg 
tumblr_muwr9myCA21sesamdo1_500.jpg 
tumblr_mlg4vuZbQc1r237mro1_500.jpg 
tumblr_m39foksfNW1rpw800o1_500.jpg 
ech.jpg 
cfvbghjk.jpg 
tumblr_msmshuc2Ja1r6c21so1_500.jpg 


Chcieli być, ale nie są. Jutro też nie będą, nigdy, już na pewno. Przeminęli, zagubili się. Czasem tęsknią, skazani na przeszłość

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz