jejciu, jeszcze tak naprawdę dwa dni i wraca do nas E. hihi, tak się cieszę. biedna, nie dość, że się nudzi, ma niedobre jedzenie i ciągle te same kanapki na kolację, to jeszcze jest tak daaaaaaleko od nas. chciałabym wbić tam do Ciebie. byśmy poleżały sobie razem, powspominały trochę, przy czym, uśmiały się do łez. ale niestety, to nie jest możliwe. głupia szkoła. wszystko psuje, wszystko! gdyby nie ona, na pewno wykombinowałoby się coś, no problem. a tak weź i tkwij w niej aż do świąt. w sumie jakoś do czwartku za tydzień. będzie już tak świątecznie (na pewno!:)). choć teraz nie czuję, że Wigilia, Boże Narodzenie są tuż tuż. zbliżają się wieeeeeeeeelkimi krokami, nawet supcio! :)
HELLO CHIRSMTAS!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz