piątek, 29 listopada 2013

bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. nie pojawiałeś się w szkole a gdy dzwoniłam wyłączałeś telefon. pamiętam, że ostatnim razem napisałam Ci - nie rozumiem o co chodzi. kocham Cię, chcę być z Tobą! chcesz to wszystko zniszczyć? na odpowiedź czekałam ponad pięć godzin. w dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. w końcu odpisałeś, ciarki przeszły przez całe moje ciało, odczytałam - szczerze? wszystko mi jedno..



jejku, jaka ta miłość jest dziwna. ludzie ranią siebie nawzajem albo zakochują się w niewłaściwych osobach.. cały świat jest dziwny, hihi. jakie rozkminy, ale to przez ten opis. wgl zrobiło mi się jakoś smutno i ponuro i tak zimno. i nie ma się do kogo przytulić, pocałować, spędzić razem tych najgorszych chwil, przejść przez to wszystko, razem. w sumie to cieszę się, że mam przyjaciół i mogę na nich polegać. gdyby nie oni, byłoby o tysiąc razy gorzej. jutro już się bawimy. bawimy się, rozumiecie?! :) jakoś tak trochę się boję, ale tylko troszkę. taki tam mały stresik. musi wszystko się udać, bo jak nie.. pozabijam wszystkich, którzy zepsują Nam zabawę. a teraz lecę. chce mi się strasznie spać, ale chyba muszę zajrzeć do książek, bo nie dam rady w przyszłym tygodniu (to będzie jakaś masakra!!!). dziękuje za miło spędzone chwile, buziaczki i do jutra :* :)




party
Impreza
party
party
girl
drunk
party
party
alkohol
impreza


i znowu tonę w pretensjach, jak gdyby mi zależało..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz