lubię takie wolne dni. eh, będzie mi tego brakować. dzisiaj pół dnia na mieście z mamcią, spotkałam dużo znajomków (w sumie to zawsze tak jest i weź wyjdź na ulicę), zakupy i takie różne, a później rowery. normalnie tyle czasu się nie widziałyśmy, nie wiedziałam od czego zacząć wszystko opowiadać. to też lubię :) szkoda, że już teraz spotykamy się rzadziej z pewną osobą. przecież kiedyś nie potrafiłyśmy długo bez siebie wytrzymać, a teraz? widzimy się raz na jakiś czas. i to nie jest tak samo, te spotkania są takie inne, szkoda. jak to wszystko szybko się zmienia. mimo wszystko cieszę się, że mam przy sobie ukochane osoby, mła.
Miłość - to taki szajs, na który choruje większość nastolatek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz