kurczę, niby wczoraj czekałam cały dzień na wieczór, a wszystkie plany się posypały, nie wyszło tak, jak chciałyśmy, ale mimo wszystko najlepsza przejażdżka samochodem, najlepsi ludzie (oprócz niektórych szmat), najlepsze towarzystwo, ukochany słodziak, który zaraz zawinął do domu i nie zdążyłam z Nim pogadać, najlepsze rozmowy, najlepsze rozkminy i najlepszy powrót do domu ever! ah, cudowne wakacje, cudowne. nie spodziewałam się, że wszystko tak świetnie się ułoży. wróciłyśmy ok. czwartej nad ranem, zbudziłyśmy i wystraszyłyśmy siostry, naśmiałyśmy się przed zaśnięciem i wstałyśmy po pięciu godzinach. co za klimat, co za wspomnienia. oby więcej takich dni. ciekawe jak z dzisiejszym wieczorem, ktoś, coś Nam obiecał. dotrzymaj w końcu słowa głupku. nienawidzę Cię za to. niech dzisiaj będzie ten dzień, niech będzie powtórka z majówki. dziękujemy.
A TY..
TAŃCZ, TAŃCZ, TAŃCZ, KIEDY INNI TAŃCZĄ
I PIJ, PIJ, PIJ DRINKA Z POMARAŃCZĄ
I SKACZ, SKACZ, SKACZ, KIEDY INNI SKACZĄ
I BAW SIĘ, BAW, NIECH WSZYSCY SIĘ PATRZĄ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz