kochane mordeczki, niedługo wyjeżdżam, nie wiem kiedy wracam. strasznie się z tego cieszę, bo brakuje mi takich chwil. jeszcze żebym miała przy sobie taką jedną warjatkę, byłaby faska :* ale może kiedyś zechcesz przyjechać ze mną np. na jakieś foteczki, opalanie czy nawet tak sobie, żeby odpocząć od wszystkiego. jak coś to zapraszam, wbijaj o każdej porze dnia i nocy. dom jest dla Ciebie otwarty ;) i przepraszam, że tak wyszło, że wyjeżdżam. ale liczy się spontan. to, co kocham najbardziej (w sumie sama wiesz). no i zobaczymy się niebawem.
Jestem, nie jestem. Będę, nie będę. Trwam, nie trwam. I chyba nigdy nie byłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz