potrzebować kogoś, kto nie potrzebuje Nas..
znowu piękny, gorący poranek. jest dopiero po siódmej, siedzę uśmiechnięta i zadowolona z tego, że mamy wakacje, mama przywiozła tysiąc kg truskawek, które zaraz zjem ze śmietaną (mniam!), wczoraj ładnie się opaliłyśmy i skończyły się zmartwienia związane ze szkołą :) naprawdę jest super, lepiej być nie mogło. kurde, ciągle zastanawiam się co robić na zakończenie roku, bo jest strasznie duużo opcji. nie wiem co będzie najlepszym rozwiązaniem. żeby chociaż działka i namioty na działeczce odpadły, miałabym łatwiej.. nie lubię podejmować takich trudnych decyzji. równo siedem dni i oficjalnie kończymy rok szkolny i pierwszą klasę (z dobrym świadectwem, tak!). może wbiję tutaj później. chcę jechać na wioskę, noooooooow.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz