ale się wyspałam, dostałam dużo energii i co najważniejsze- jest mooooooooc. biorę się za jakieś porządki, generalne sprzątanie domu i mojej głowy (dość tych głupich myśli!). i jakoś poprawił mi się humor. mam ochotę gdzieś iść, coś porobić, pogadać, pośmiać się, powspominać. szkoda, że już osiemnasta, bo naprawdę wyszłabym. o kurde, jutro mamcia przyjeżdża, a już miałam ochotę zaprosić E. na wspólną nockę, fuck!
To koniec, dopij piwo i spal papierosa, idź spać dziewczyno, on już Cie nie kocha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz