jednak nie będę opisywała wszystkich dni, za dużo tego jest. na rozpoczęcie majówki był grill, jakieś nocki, wypady do chłopaków nocą, rowery, ploteczki, działeczka, czyli spotkanie klasowe, na którym było po prostu świetnie. brakowało mi tego, taki pełen chill, każdy tak baaaaardzo stęsknił się za sobą. kocham tę klasę, może na zakończenie roku coś razem się wymyśli <3 (MAM NADZIEJĘ, ŻE TAK!). bożeno, co za przeżycia. najwspanialsze chwile w całym moim życiu. może sie powtarzam, ale serio tak jest! dzieeeeeeeenki za wszystko w szczególności dla : M., E., K., A., P., M., bo to wy najbardziej przyczyniliście się do tego, że było tak super. żałuję, bardzo żałuję, że dzisiaj raczej nie będzie tej nocki, wiem, że nie mogę na was liczyć, ale i tak mnie tam dalej ciągnie. wkurza mnie to, że taka jestem, ale to chyba przez to zauroczenie. muszę się odkochać, najlepsze rozwiązanie. elo!
a tutaj moja ulubiona piosnka :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz