kiedy uśmiechasz się tylko po to,
żeby się nie rozpłakać.
jezu, co za popieprzeni ludzie! miało być tak pięknie, wszystko się świetnie układało, tyle mieliśmy wspólnych planów.. a teraz co się stało? wszystko się zjebało, dzięki jednej osobie. DZIĘKUJEMY BARDZO, NAPRAWDĘ NIE MUSIAŁAŚ NAM TEGO ROBIĆ. miał być naszym przyjacielem, był taki fajny, miał fajny charakter, można było siedzieć z Nim godzinami i gadać o wszystkim i o niczym. nie wiem co się ostatnio dzieje. jak zawsze - pod górkę. to ja powinnam być obrażona, ale oczywiście jest wszystko na odwrót. nie, nie, nie. już więcej do Niego nie napiszę, a tym bardziej nie zadzwonię. nie będę się narzucać, skoro nie chce już z Nami utrzymywać kontaktów. a wcześniej to co było? sam się ciągle ubiegał o spotkania, o łyżwy, o pizze. oh, kocham takie momenty, w których wszystko zaczyna się jebać. tylko pozazdrościć humoru. tak, teraz to ja poczekam, aż zrobisz pierwszy krok, ale nie, bo masz na wszystko wj.
jak dobrze, że chociaż mam w kimś wsparcie.
dziękuje kochanie za wczoraj, było wspaniale.
Kocham Cię bajdzo bajdzo mocno ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz