wtorek, 6 listopada 2012

Pisze, usuwam, pisze, usuwam ... i tak od kilkunastu tygodni. 



u mnie wiele się zmieniło, w sumie to ciągle coś się zmienia. nie wiem co robić, ale te rozmowy dają mi wiele do myślenia. może warto byłoby zapomnieć o tym, że wkurza mnie swoim zachowaniem, nie patrzeć na wygląd, nie wybredzać.. ALE TAK NIE UMIEM, NAPRAWDĘ SIĘ STARAM I CHYBA MI TO NIE WYCHODZI. może znowu byłabym najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem, gdybym zaryzykowała? zresztą wątpie w to. nie chce mi się o tym wszystkim myśleć. WIECZORY SĄ NAJGORSZE, za dużo wtedy myślę, ta cisza mnie przeraża. chyba straciłam wenę, nie wiem o czym chciałam napisać, zapomniałam. znowu długo nic nie pisałam, ale ostatnio nie mam na nic czasu. z M. staramy się utrzymać kontakt . ostatnio świetne chwile, których nigdy nie zapomnę, dziękuję za wszystko i za nic, za to, że po prostu jesteś ♥ 









A W PIĄTEK WYBIERAMY SIĘ NA VIXE, MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIE SIĘ DZIAŁO. CHCĘ SIĘ NAPIĆ, OSTATNIO TYLKO NA TO MAM OCHOTĘ, HUEHUEHUEHUEHUE .  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz