Codziennie przechodząc koło jednego miejsca modliłam się, żeby go tam spotkać. żeby choć przez chwilę na niego popatrzeć i poczuć zapach jego uzależniających perfum. jednak nie było po nim ani śladu . dzisiaj kiedy szłam tamtędy zupełnie o nim nie myśląc, ujrzałam jego sylwetkę . uśmiechał się z daleka, a ja poczułam, że łamie mi się serce. nogi zrobiły się jak z waty, a do oczu napływały łzy . nie potrafiłam się nawet odezwać.
true, true, true .
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Ngwhj85cX6M
replay x10000000000000
ciągle myślę o tym, co stało się wczoraj, nie mogę się na niczym skupić. jaka ja jestem głupia.
pewnie przejrzę na oczy dopiero po czasie, jak już będzie za późno.
przepraszam za wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz