wtorek, 8 kwietnia 2014

Pewnego dnia, ktoś przytuli Cię tak mocno, że wszystkie Twoje rozbite kawałki, znowu złączą się w jedną całość.



wtorek.
dopiero wtorek, a czuję się, jakby był już czwartek czy piątek. brak ochoty na cokolwiek (no dobra, z wyjątkiem dłuuuuuugiego, nocneeego spacerrru, który nie wchodzi w grę;)). tak ostatnio wielki dół. ale lepiej smucić się we dwójkę, niż samemu;) a powód jest konkretny i jest nam naprawdę przykro. zazdroszczę WSZYSTKIM najszczęśliwszym osobom i serdecznie pozdrawiam. nie lubię tego przygnębienia, ciągłe rozkminy. błagam, niech już to się skończy, STOP!


8.jpg 
25cbf437002802ef5317b9e2.jpg 
131.png 
874268a6000be83a50193148.jpg 
fdbdf.jpg
fa687f2f00292f8c5342cd56.jpg 

Została zraniona przez kogoś, na kim jej cholernie zależało. Przestała wierzyć w miłość i czekać na cokolwiek. Imprezowała,piła,paliła, żyła szybko,poznawała ludzi,popełniała błędy,ale i tak jej było już wszystko jedno. Miała wielu przyjaciół,lecz czegoś jej brakowało. Nie wiedziała czego,więc nie mogła tego szukać. Aż pewnego dnia, poznała zwykłego chłopaka,którego tak zwyczajnie lubiła słuchać. Rozumieli się bez słów. Dziś jest już starszą kobietą, ma dwójkę wspaniałych dzieci i Jego. Tego, którego spotkała wtedy, gdy niczego od życia nie oczekiwała,tego który wypełnił jej pustkę miłością do Niej. Dlatego baw się, nie płacz, korzystaj z życia, olewaj tych, którzy olewają Ciebie, nie myśl o wczorajszym dniu, a
 los przyniesie Ci szczęście w najmniej spodziewanym momencie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz