obiadzik się gotuje, a później bierzemy się za naukę! nie mam motywacji, nie mam ochoty i czasu na to, żeby zasiąść przy książkach.. to ciągnie się już tak od dwóch tygodni, teraz idzie trzeci i nie widzę żadnej poprawy. jak tak dalej pójdzie, oceny naprawdę będą bardzo, bardzo słabe (w sumie II semestr i tak zaczęłam nienajlepiej). z chęcią wyszłabym na rower, spotkała się z kimś, wtuliła się w czyjeś ramiona, albo chociażby poszłabym spać. pogoda coraz piękniejsza. nie chcę tej szkoły. czuję, że ten tydzień będzie jeszcze gorszy od poprzedniego. 18-stka w sobotę, tłusty czwartek w czwartek, haha. i chyba w czwartek właśnie zrobię sobie wolne. może upiekę faworki, mniami.
W
tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim
razem się widzieliście, czy rozmawialiście. Chodzi o te momenty, kiedy
robiąc coś, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chciałabyś, by ta osoba była
teraz przy Tobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz