zimnozimnozimnozimno, niby słonecznie było, ale zamarzam. idę, ubiorę się cieplej i załączam film. oczywiście jak zwykle zasnę, bo nie da się w samotności oglądnąć całości. brakuje mi tego, nie powiem. plany na wieczór? zobaczymy ;)
Obiecuję,
że pewnego dnia będziemy wracać do jednego domu, zasypiać i budzić się w
jednym łóżku, jeść śniadanie w jednej kuchni, parzyć sobie nawzajem
kawę po nieprzespanej nocy, dawać sobie całusa przed wyjściem, dzwonić do siebie tysiące razy, wtedy gdy jesteśmy osobno, a potem znów wracać do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz