tsa, zajebista pogoda. już mogłabym sobie być w połowie drogi na działkę, ale oczywiście musiało się zjebać. jprdl, nie wysiedzę tutaj! nawet zdążyłam się spakować, zrobić obiad, którego nikt nie chciał jeść, cztery razy posprzątać, osiemset razy sprawdzić fejsa i inne strony. co mam dalej robić? z chęcią wyszłabym pogadać, ale większość osób o tej godzinie jest jeszcze w szkole. brak ochoty na cokolwiek. wiedziałam, że ten dzień będzie zjeeeeeeeeebaaaaaaaanyyyyyyy, elo.
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuje.
Nie dlatego, że boję się ich reakcji.
Nie dlatego, że nie
wiem.
Nie dlatego, że im nie ufam,
ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słów, żeby mogli chodź w małym
stopniu mnie zrozumieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz