myślę, że te ostatnie dni były bardzo udane. wczorajsza sobota też. trochę niepotrzebnie tyle osób było, wystarczyłoby, żeby było tylko naszych dwóch słodziaków i byłybyśmy szczęśliwe, max. ale naprawdę się ucieszyłam jak uściskali nas tak mocno. kocham to, mam nadzieję, że ta znajomość nigdy się nie skończy ( ale dla mnie pewnie byłoby lepiej, gdybym nie spędzała z NIM tyle czasu ), bo ja nie przeżyję bez WAS. życie straci sens i co ja zrobię? się załamę. miło było bliżej poznać, JESTEM PRZESZCZĘŚLIWA! fajnie, że jesteśmy umówieni na wspólny wyjazd, na festyny i na bieganie. kocham WAS :*
mówisz szczęście, myślisz On.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz