jednak wczoraj późno wróciłam, więc już nie wbiłam na kompcza, nawet nie miałam siły, byłam padnięta, maaaaax! ale dobrze było, tyle wrażeń, hahahaaha. myślałam, że nie uda nam się uciec, a jednak. tak się cieszę, że znowu tylko we dwie, mogłyśmy spędzić trochę czasu. lubię, jak ktoś poprawia mi humor, bardzo lubię. a teraz czas się ogarnąć i lecę na miasto. później może uda mi się zajrzeć do książek i obaczymy co dalej będzie. naprawdę nie wiem, czy uda mi się wbić na tę nockę dzisiaj. w sumie to nawet nie wiem, czy to jest dobry pomysł, bo choć raz chciałabym zostać na weekend w domu, no ale zobaczymy. NICZEGO NIE OBIECUJĘ, żegnajcie.
Słowa, które jak amfetamina rozszerzają źrenice
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz