siedzę sobie, pełen chill, a angol pewnie sam się zrobi, notatki z histy zapewne też no i ukochana fizyka. ale co poradzić, jak wszystko jest taaaaaaakie ciekawe. chce mi się sprzątać. zjadłabym lody z bitą śmietaną, jakieś placki, frytki z majonezem, kebaba z plazy z serem feta i może do tego jakąś pizzę z szynką i ananasem + puszkę brzoskwinek i arbuza, kilka winogron, czekoladę milkę i takie czekoladowe mleczko, a na deser przepyszną, wiosenną kanapeczkę, ale zamiast masła- serek topiony, na grrrubo! jutro już środa, uwielbiam dni, kiedy trzeba chodzić do szkoły, a tak na serio to żartowałam.
over you

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz