sobota, 10 grudnia 2011

kiedyś przyjeżdżałaś do mnie prawie codziennie. 
zawsze był jakiś powód. dziś znajdujesz powody,
by nie przyjechać. przyjaciółko .



poczytałam sobie kilka starych jak świat notek . akurat prawie wszystkie wakacyjne i zauważyłam, że cały czas coś stawało na przeszkodzie i nie mogłam przez dłuższy czas spotkać się z pewną dziewczyną . Tak, tak chodzi właśnie o Ciebie , dobrze myślisz -.- tylko czemu akurat działo się tak na złość ? może nie chciałaś ? :D wtedy problem miałabym rozwiązany . te wakacje były naprawdę świetne . w życiu nie spędziłam takich cudownych chwil mimo tego, że tak rzadko się spotykałyśmy przyjaciółko -.-' tak powspominać te wszystkie chwile, każdy dzień był nowym wyzwaniem, nową przygodą i nowym wspomnieniem . do samego końca trzymałam z nimi sztamę . oni mają coś takiego w sobie, że można z nimi siedzieć cały dzień .czasami , a nawet często były takie chwile, w których przesiadywałam całymi godzinami z chłopakami. nie wiem co tam z nimi robiłam ;d najczęściej  śmialiśmy się , gadaliśmy, pewien chłopak sprawdzał mój telefon i był strasznie zazdrosny . drugi tak mnie miłował , że wiecznie chodził za mną, a trzeci całował i przytulał .pamiętam jak nie chcieli mnie puścić do domu . godzina jedenasta w nocy, siostra mnie woła od pół godziny do domu , dziewczyny się na mnie niby obraziły, a chłopacy mnie .. znaczy wyprawili niestworzone rzeczy . :D hahaha , chcę , aby te wakacje , które zbliżają się dużymi krokami, były peełne przygód ♥ . 




potrzebuje ósmego dnia tygodnia - tylko dla nas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz