dzisiaj dzień w miare ciekawy. najpierw szkoła , ci czwartoklasiści,
yh nie lubię ICH . ! ;< później u NIEJ i z NIĄ do księgarni. po
drodze duużo się wydarzyło. kopnęłam jakiegoś faceta reklamówkę
i się na mnie wkurzył , więc zaczął przeklinać. następnie u mnie , czytanie
pamiętników , podkreślam MOICH pamiętników. no cóż, ja nie chciałam
tego pokazywać,ale tak jakoś samo wyszło. wstydzę się tego co pisze , no .
później był komp, podwórko z wariatkami, PLAZA , haha i znowu pdw .
w drodze odprowadzania spotkałam Daniela , tak to ten ziioom z truskawek.
fuks,że mnie nie zauważył , zakryłam się , haha -.- a poza tym , ziimno troche.
tak jak powiedziałam/napisałam ZERO chłopaków i jak narazie słowa dotrzymam.
Kiedy się kocha, wszystko dookoła nabiera głębszego sensu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz