niedziela, 7 sierpnia 2011

byłam już w kościele na 7.3o , stałam jakaś nieprzytomna . nigdy więcej na takie wczesne
godziny . wczoraj i dzisiaj pisałam z [D.] , jednak nie jest na mnie obrażony . na początku
może troche , ale chyba mu przeszło . jakieś niestworzone rzeczy , historie wypisywał ,
nie chciało mi się tego nawet czytać , jeszcze przed snem . później zasnąć nie mogłam .
cały czas zatrzymywał mnie na gg , a ja jak debilka tyle siedziałam i pisałam z nim .
wysłuchiwałam tzn . czytałam  jaki on to jest beznadziejny . pozdro ziomeczek . -.-
śmiać mi się dzisiaj chce , przez to wszystko ;d to jest jakieś chore i już .


niedługo na spotkanie z [M.] ,
nie mogę się doczekać . :**
wkońcu się zobaczymy , mua .
nawet już nie pamiętam o czym
miałam Ci opowiedzieć , ale cóż .
jakoś to będzie , sie zobaczy :)





Daj mi bucha, flaszkę tequili i pięć minut.Opowiem Ci o swoim życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz